Dziś pokaże wam taki dorobiazg, kolejna zakładka tylko tym razem naklejona na tekturkę.
czwartek, 8 września 2011
poniedziałek, 5 września 2011
przetwory
Pokazuje obiecane fotki moich przetworów. Jakość zdjęć nie powala na kolana ale ja fotografem nie jestem tylko wyszywającą kurą domową :)
matematycznie
Dziś pokażę wam moje najnowsze karteczki :)
Ta druga karteczka już powędrowała do adresatki i czekam teraz na reakcje, mam nadzieję, że będzie się podobała :)
Dziękuję serdecznie za wszystkie przemiłe komentarze.
Ta druga karteczka już powędrowała do adresatki i czekam teraz na reakcje, mam nadzieję, że będzie się podobała :)
Dziękuję serdecznie za wszystkie przemiłe komentarze.
czwartek, 1 września 2011
cukiniowo-kabaczkowy zawrót głowy
Dziś w odstawkę poszła igla i nici a zajęłam się przetworami. W internecie można znaleść wszystko lub prawie wszystko jeśli się dobrze szuka oczywiście. Ja już rok temu znalazłam i przetestowałam przepis na :cukinie a'la ananas" i powiem wam że jak dla mnie to nawet lepszy ananas z tego wychodzi niż ten z puszki. no wiec i teraz robię sobie zapasy tego ananasa na zimę. A oto przepis:
Cukinia a'la ananas
Cukinia a'la ananas
Składniki:
- 3kg cukinii
- 1/2 kg cukru
- 2 op. cukru waniliowego
- 3-4 goździki
- 1,5 łyżeczki kwasku cytrynowego
Sposób przygotowania:
Cukinie myjemy, obieramy i kroimy w kostkę. 1,5 litra wody zagotowujemy z kwaskiem cytrynowym, studzimy. Następnie zalewamy tym przygotowaną cukinię i odstawiamy pod przykryciem na dobę. Następnego dnia cukinię odcedzamy. Do zalewy dodajemy cukier, cukry waniliowe i goździki. Zagotowujemy. Wkładamy cukinie do zalewy i gotujemy jeszcze ok. 10 min. Cukinię z zalewą przekładamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i pasteryzujemy ok. 15 min.
P.S. równie dobrze zamiast cukinii sprawdza się kabaczek.
Znalazłam też przepis na "dżem z cukinii". Już przetestowałam :) wychodzi suuuuper :)
Pomarańczowy dżem z cukinii
Składniki:
- 2,5 kg cukinii (po obraniu i wydrążeniu środka)
- 40 dag cukru
- 2 galaretki pomarańczowe
- 2 łyżki olejku pomarańczowego
- 2 łyżeczki kwasku cytrynowego
Sposób przygotowania:
Cukinię obieramy i wydrążamy środek. Tarkujemy ją na tarce do jarzyn i wrzycamy do garnaka.Można podlać odrobinę wody na początek i smażymy do momentu uzyskania gęstej papki. Ściągamy z gazu i dodajemy galaretki, olejek, cukier i kwasek cytrynowy. Wszystko mieszamy i nakładamy do słoiczków, kładziemy je na zakrętce lub chwile gotujemy w garnku dla trwałości.
P.S. Zmieniając galaretkę i zromat można uzyskać również dżem cyrtrnowy, agrestowy, kiwi, brzoskwiniowy itd
Jak zrobie zdjęcia to wam pokarze moje przetworki :) Smacznego!!
środa, 31 sierpnia 2011
zakładka - blackwork
Ostatnio wypatrzyłam na chomiku misiabe ( http://chomikuj.pl/misiabe ) urocze zakadki. Technika, którą są one wykonant tak mnie zauroczyła, że wszystko inne poszło w kąt i musiałam sobie taką wyszyć. Zakaładka jest dwustronna, wyszywało się super, ze zszywaniem było trochę ciężej ale jakoś poszło ;)
Obecnie jestem w trakcie wykonywania następnej pracy tą techniką a córeczka już się dopomina o zakładkę dla niej :)
Obecnie jestem w trakcie wykonywania następnej pracy tą techniką a córeczka już się dopomina o zakładkę dla niej :)
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Pierwsze XXX mojej córeczki
Wczoraj moja córcia wyraziła chęć nauki wyszywania :) przygotowałam jej materiał i nitkę
no i przygoda z haftem się rozpoczęła
na tym etapie zapał mojej czterolatki osłabł, ale już dziś z ochotą i wielkim zapałem znowu chwyciła za igłę
Tamborek 7 zł, motek muliny 1,80 zł, szczęście dziecka i duma mamy - BEZCENNE!!
Moje dziecko stwierdziło, że będzie teraz lepiej wyszywać niż babcia ;) i ja w to wierzę
no i przygoda z haftem się rozpoczęła
na tym etapie zapał mojej czterolatki osłabł, ale już dziś z ochotą i wielkim zapałem znowu chwyciła za igłę
Tamborek 7 zł, motek muliny 1,80 zł, szczęście dziecka i duma mamy - BEZCENNE!!
Moje dziecko stwierdziło, że będzie teraz lepiej wyszywać niż babcia ;) i ja w to wierzę
piątek, 26 sierpnia 2011
wspominając dawne czasy
Przeglądałam zdjęcia i odnalazłam te przedstawiające obrazy które wyszyłam. Od razu zaznaczam, że gdy zaczynałam wyszywać w domu mieliśmy tylko zwykłego kodaka, takiego na kliszę a nie żadna cyfrówkę a o komórce się nawet nie marzyło nie mówiąc już o takiej z aparatem :) więc jakość fotek nie powala na kolana.
Pierwszy "prawdziwy" obraz który wyszyłam

potem były takie




Pamiątek komunijnych wyszyłam około 70

Ten też chyba wyszyłam ze 3 razy ale baaardzo go znielubiłam już po pierwszym razie (strasznie się wyszywało)

Kilka obrazów o tematyce religijnej też mam w swoim dorobku







kilka reprodukcji też mam na swoim koncie







wyszyłam też takie obrazy








A na sam koniec zostawiłam dwie perełki. Jak dla mnie najpiękniejsze obrazy które wyszywałm. Zdjęcia nie do końca to oddają ale kto je widział lub wyszywał to wie o czym mówię. Obrazy nie łatwe bo wyszywane krzyżykami, półkrzyzykami, ćwierćkrzyżykami no i jeszcze cała masa obszywania przy nich była.
Pierwszy "prawdziwy" obraz który wyszyłam

potem były takie




Pamiątek komunijnych wyszyłam około 70

Ten też chyba wyszyłam ze 3 razy ale baaardzo go znielubiłam już po pierwszym razie (strasznie się wyszywało)

Kilka obrazów o tematyce religijnej też mam w swoim dorobku







kilka reprodukcji też mam na swoim koncie







wyszyłam też takie obrazy








A na sam koniec zostawiłam dwie perełki. Jak dla mnie najpiękniejsze obrazy które wyszywałm. Zdjęcia nie do końca to oddają ale kto je widział lub wyszywał to wie o czym mówię. Obrazy nie łatwe bo wyszywane krzyżykami, półkrzyzykami, ćwierćkrzyżykami no i jeszcze cała masa obszywania przy nich była.
A oto i one

Niestety nie wszystkie moje prace udało mi się sfotografować zanim poszły w świat ale tego co udało się sfotografować też jest chyba nie tak mało. Czekam na wasze opinie. Wkrótce wstawie trochę fotek z haftem matematycznym :)
czwartek, 25 sierpnia 2011
Moje obrazy
Żeby nie było że zajmuje się tylko haftem matematycznym zamieszczam fotki obrazków, które wiszą na moich ścianach. Te wiszą nad łóżkiem mojej córeczki
Wodospad bardzo mi się spodobał więc go wyszyłam a z ramą ma rozmiar 50cm na 77 cm. Na szczęście mam tatę stolarza więc o ramki nie muszę sie martwić.
A te obrazki to jeszcze za panienki wyszywałam i zabrałm z domu rodziców.
W życiu wyszyłam wiele więcej obrazów. Były wśród nich i duze i mała. Część wisi w domu rodziców, część sprzedałam i sporo poszło na prezenty. W wolnej chwili powstawiam jeszcze parę fotek a teraz zmykam do karteczek matematycznych. Buziki
Wodospad bardzo mi się spodobał więc go wyszyłam a z ramą ma rozmiar 50cm na 77 cm. Na szczęście mam tatę stolarza więc o ramki nie muszę sie martwić.
A te obrazki to jeszcze za panienki wyszywałam i zabrałm z domu rodziców.
W życiu wyszyłam wiele więcej obrazów. Były wśród nich i duze i mała. Część wisi w domu rodziców, część sprzedałam i sporo poszło na prezenty. W wolnej chwili powstawiam jeszcze parę fotek a teraz zmykam do karteczek matematycznych. Buziki
Subskrybuj:
Posty (Atom)


