wtorek, 10 lipca 2012

Kartka z gratulacjami

Moje koralikowe bransoletki mają już końcówki i zapięcia i grzecznie czekają na sesje fotograficzną :)

A teraz mogę już pokazać jaką kartkę wyszyłam dla mojej siostry która prawie tydzień temu obroniła tytuł Licencata :) Karteczka do dumnej Pani Licencjat dotarła i się spodobała :)
a prezentuje sie tak:


piątek, 6 lipca 2012

Zawieszki do kalendarza wyszyte :)

Zawieszki wyszyte, jeszcze tylko je wyciąć i oprawić kalendarz i można czekać na święta ;) 


Pozdrawiam upalnie wszystkich zaglądających do mnie i witam nową obserwatorkę :) 

Skaleczko faktycznie zabawa z tworzeniem biżuterii wciąga i naprawdę ciężko było mi te xxx stawiać, no ale wyszyłam co miałam wyszyć a teraz może wrócę do szydełka albo do haftu matematycznego.Niestety  w te upały to ręce się pocą przy każdej robótce więc z tym haftem może być ciężko. 

czwartek, 5 lipca 2012

Kolejne bransoletki

Dwie kolejne bransoletki zrobione :)
Prezentują się tak:




Końcówki i zapięcia też już zamówione i nie mogę się doczekać kiedy moja, własnoręcznie wykonana biżuteria będzie gotowa do noszenia :)

wtorek, 3 lipca 2012

Coś nowego


Kilka dni temu skończyła mi się biała mulina potrzebna do skończenia kilku figurek do kalendarza adwentowego. Wyprawa do pasmanterii miała odbyć się za kilka dni a ręce trzeba czymś zając no i zaatakował mnie wirus J Wirus o nazwie „sznur koralikowo-szydełkowy" Na cudownym blogu, prowadzonym przez  Weraph znalazłam bardzo fajni opis jak zrobić sobie taki sznur i po kilku próbach powstała pierwsza bransoletka a potem następna i nawet pokusiłam się o prosty naszyjnik. Wszystkie prace niestety na razie są bez końcówek i zapięć. Ciężko mi się zdecydować jakie te zapięcia i końcówki kupić no i gdzie. Może mi ktoś doradzi, a jak nie to będę musiała sobie sama poradzić bo bransoletki bardzo mi się podobają i nie mogę się doczekać kiedy będę mogła je już nosić.

A więc zawieszki do kalendarza od kilku dni wyglądają tak samo, czyli tak:


A oto moje sznury koralikowe :)





Na nitkę mam już nawleczone koraliki na jeszcze jedną bransoletkę a potem wracam do xxx 
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających do mnie :)

sobota, 23 czerwca 2012

Kalendarz adwentowy odsłona kolejna

Kalendarz adwentowy już wyszyty czeka na pranie, prasowanie i oprawienie a ja zaczęłam wyszywać zawieszki na plastikowej kanwie. Idzie powolutku ale do gwiazdki napewno zdążę ;)

Kalendarz prezentuje się obecnie tak:



A to pierwsze z dwudziestu pięciu zawieszek:




środa, 20 czerwca 2012

Kalendarz adwentowy odsłona 3

Od piątku mam już brakujące mulinki do obrazka i teraz pokaże wam jak prezentował się on wczoraj wieczorkiem :)



Teraz czeka mnie cała masa obszywania konturów, cyferki i napis który chce wyszyc po polsku a nie po angielsku no a potem tylko ;) 25 małych obrazeczków. Pozdrawiam Was serdecznie :)

środa, 13 czerwca 2012

Papież po raz drugi :)

Po raz drugi w tym roku wyszyłam obraz Papieża :) tym razem obraz po oprawieniu powędruje na ścianę w moim domu. Tak wygląda teraz:




Kalendarz adwentowy narazie leży w kacie bo czekam na brakujące mulinki :) a tak wygląda na chwilę obecną:



poniedziałek, 4 czerwca 2012

Zaczynam Kalendarz adwentowy

Cieszę się ogromnie, że spodobały Wam się moje igielniczki :) Zszywałam je ręcznie i wbrew pozorom nie było to takie straszne. Najtrudniej było gdy zszywałam ostatnie kawałki po wypchaniu poduszeczki ale jakoś mi poszło :)  Postanowiłam zrobić sobie przerwę od biscornu chociaż kilka ciekawych wzorków czeka i zabrałam się za obrazek dla mojej córci. Co roku w grudniu Oliwka wyjada czekoladki z kalendarza adwentowego więc postanowiłam jej wyszyć piękny kalendarz i myślę że nawet bez czekoladek czekanie na Boże Narodzenie będzie ciekawe. Obrazek w całości ma się prezentować tak:

A u mnie po dwóch dniach wyszywania wygląda tak:

Pracy jeszcze przede mną sporo ale muszę się wam przyznać, że ja już tak mam że jak przychodzi lato to mi się juz marzą święta i zabierazm się za świąteczne wzorki :)


A teraz będę się chwalić moją córcią :) Oliwka nie ma jeszcze pięciu lat a już nauczyła sie jeździć na rowerze bez kółek bocznych. Zarówno ja jak i Pan Tatuś pękamy z dumy i jak sięgam pamięcią do mojego dzieciństwa to ja chyba taka "zdolna" nie byłam i dłużej potrzebowałam pomocy kółek bocznych :)

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie, wiosennie  i krzyżykowo :)



czwartek, 31 maja 2012

Igielniczków ciąg dalszy

Moje uczucie do poduszeczek na igły rozkwita :) A oto efekty









Dziś natomiast skończyłam kolejny biscornu :)
Wyszyłam 15 kwadracików

a po zszyciu wygląda on tak






 A od spodu wygląda tak
Ależ mnie te poduszeczki w dziwnych kształtach wciągnęły hihi

środa, 30 maja 2012

Zaległe karteczki

Nie pokazałam Wam jeszcze moich karteczek które zrobiłam na Dzień Matki. Oto one:



A to zdjęcie robione w pośpiechu i wyszło mało wyraźne niestety. Jest to karteczka którą dostał Siostrzeniec mojego męża na urodzinki :)
A ja ostatnio przerzuciłam się na krzyżykowanie i dziergam sobie igielniczki. Jak zrobię fotki to wam pokaże co powstało ostatnio :)

poniedziałek, 21 maja 2012

Kwiatki

Wyszyłam w weekend nowy obrazek. Wzór spodobał mi się od razu gdy go pierwszy raz zobaczyłam :) Kolorki dobrałam po swojemu i nie wyszyłam go dokładnie tak jak było w rozpisce a efekt jest taki

 Teraz obrazek schnie po małym pranku, jak go oprawie to zaraz wstawię fotkę :)